• Wpisów: 67
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 4 dni temu, 10:51
  • Licznik odwiedzin: 11 980 / 470 dni
 
palantir
 
Ten sam szpital, inna sala, inne łóżko. Ale po krótkiej rozmowie z położną, która mnie przyjmowała na oddział, okazuje się, że jej córka urodziła się tego samego dnia, miesiąca i roku co ja, i też ma na teraz termin porodu (praktycznie na własne urodziny, tak jak ja). Prawdopodobnie chodziłyśmy razem do klasy, być może, nie pamiętam, bo po kilku latach zmieniłam szkołę. W ogóle to z podstawówki jedną dziewczynę bardzo dobrze zapamiętałam, dlatego że jako jedyna w pewnym momencie zaczęła zachowywać się dziwnie i przestała uczęszczać na lekcje - wpadła w narkotyki. I akurat o tej dziewczynie wspomniała położna, mimo że jej córka od kilku lat z powodu naszego przeniesienia, nie była z nami w jednej szkole.

Ale nie to jest istotne.

W przyrodzie nic nie ginie. cdn.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków